Sąd Najwyższy wydał istotne orzeczenie dotyczące ważności testamentu własnoręcznego. Wynika z niego, że sam fakt, iż przyszły spadkobierca doradzał spadkodawcy, jak sporządzić testament, nie oznacza automatycznie nieważności ostatniej woli.
Sprawa ma duże znaczenie praktyczne, ponieważ w postępowaniach spadkowych często pojawia się pytanie, gdzie przebiega granica między dopuszczalną pomocą techniczną lub informacyjną a niedozwolonym wpływem na decyzję testatora.
Spadkodawca sporządził testament po konsultacji telefonicznej
Sprawa dotyczyła stwierdzenia nabycia spadku po mężczyźnie, który przez wiele lat mieszkał w Stanach Zjednoczonych i nie utrzymywał kontaktów z najbliższą rodziną w Polsce. W kraju został nawet uznany za zmarłego. W powrocie do Polski pomagała mu była urzędniczka polskiego konsulatu w USA.
Po powrocie do kraju spadkodawca trafił do hospicjum. Stamtąd skontaktował się telefonicznie z kobietą, która wcześniej udzielała mu pomocy. Rozmowa dotyczyła tego, jak sporządzić testament własnoręczny oraz jak sformułować oświadczenie o wydziedziczeniu krewnych.
W testamencie spadkodawca wskazał tę kobietę jako swoją jedyną spadkobierczynię.
Rodzina kwestionowała ważność testamentu
Rodzina zmarłego nie zgodziła się z rozstrzygnięciem sądów niższych instancji, które uznały testament za ważny. W skardze kasacyjnej do Sądu Najwyższego argumentowano, że treść testamentu została w praktyce podyktowana spadkodawcy przez beneficjentkę testamentu, a więc nie wyrażała jego rzeczywistej, samodzielnej woli.
Pełnomocnik rodziny powoływał się na art. 945 § 1 pkt 1 kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem testament jest nieważny, jeżeli został sporządzony w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli.
Podnoszono również, że spadkodawca przebywał w hospicjum, był osobą schorowaną i osamotnioną, a kobieta wskazana w testamencie była jedną z nielicznych osób, którym ufał.
Stanowisko Sądu Najwyższego
Sąd Najwyższy nie podzielił argumentów rodziny. Wskazał, że z ustaleń sprawy wynikało, iż to sam spadkodawca kontaktował się telefonicznie z przyszłą spadkobierczynią i konsultował z nią treść sporządzanego testamentu.
Kluczowe znaczenie miało to, że testament został napisany własnoręcznie przez spadkodawcę. Samo udzielenie wskazówek co do tego, jak prawidłowo sporządzić testament, nie przesądza jeszcze o braku swobody testowania ani o nieważności dokumentu.
Innymi słowy, pomoc przy wyjaśnieniu zasad sporządzenia testamentu nie jest równoznaczna z wywieraniem presji. Aby podważyć testament, konieczne jest wykazanie, że spadkodawca nie działał świadomie lub swobodnie albo że treść testamentu nie była wyrazem jego rzeczywistej woli.
Testament własnoręczny a udział przyszłego spadkobiercy
Testament własnoręczny, aby był ważny, powinien zostać w całości napisany pismem ręcznym przez testatora, podpisany i opatrzony datą. Udział osób trzecich przy jego sporządzaniu zawsze może rodzić wątpliwości, szczególnie gdy osobą pomagającą jest przyszły spadkobierca.
Nie oznacza to jednak, że każda rozmowa, porada czy konsultacja powoduje nieważność testamentu. Ocenie sądu podlegają konkretne okoliczności sprawy, w szczególności:
czy spadkodawca samodzielnie podjął decyzję o sporządzeniu testamentu,
czy rozumiał znaczenie swoich działań,
czy działał bez przymusu lub nacisku,
czy testament został napisany i podpisany przez niego osobiście,
czy treść testamentu odpowiadała jego rzeczywistej woli.
Testament ustny to inna forma rozrządzenia
Warto odróżnić testament własnoręczny od testamentu ustnego. Testament ustny jest szczególną formą testamentu i może zostać sporządzony tylko w wyjątkowych sytuacjach, między innymi wtedy, gdy istnieje obawa rychłej śmierci spadkodawcy albo gdy zachowanie zwykłej formy testamentu jest niemożliwe lub bardzo utrudnione.
Do ważności testamentu ustnego konieczna jest jednoczesna obecność trzech świadków. Nie można więc skutecznie sporządzić testamentu ustnego wyłącznie przez telefon. W omawianej sprawie nie chodziło jednak o testament ustny, lecz o testament własnoręczny, który spadkodawca sam napisał.
Znaczenie orzeczenia dla spraw spadkowych
Orzeczenie Sądu Najwyższego pokazuje, że przy ocenie ważności testamentu najważniejsze są rzeczywiste okoliczności jego sporządzenia. Nie wystarczy samo podejrzenie, że przyszły spadkobierca mógł mieć wpływ na testatora. Konieczne jest wykazanie konkretnych faktów świadczących o presji, manipulacji albo braku swobody po stronie spadkodawcy.
Jednocześnie sprawa przypomina, że udział przyszłych beneficjentów testamentu przy jego sporządzaniu zawsze może prowadzić do sporów rodzinnych i sądowych. Dlatego w wielu przypadkach bezpieczniejszym rozwiązaniem jest sporządzenie testamentu u notariusza lub skorzystanie z profesjonalnej porady prawnej przed jego napisaniem.
Sygnatura akt: I CSK 296/25
Kancelaria Adwokacka Adwokat Radosław Krakowiak
ul. Świętego Leonarda 1/28
25-311 Kielce
Tel. 535 866 000
krakowiak.radoslaw@gmail.com